Artykuły

  • Prom1.JPG

    Hauptstrasse i Promenade

    Hauptstrasse to jedna z najstarszych i najważniejszych ulic Nowego Miasta. Od czasów najdawniejszych pełniła funkcję drogi wylotowej z centrum miasta w kierunku Łąk i Lubawy. Swój początek miała przy północno-zachodnim narożniku rynku i kończyła się przy Baszcie Lubawskiej. Dalej ulica rozszerzała się w piękny trakt z budynkami o ciekawej architekturze. Ten odcinek drogi nazywano Promenade. Pod koniec XIX i na początku XX w. Promenada uchodziła za najpiękniejszą i najbardziej reprezentacyjną ulicę w mieście, będąc jego swoistą wizytówką.

  • lak1.JPG

    Lonkerstrasse

    Na końcu Promenady, naprzeciw Progimnazjum mieścił się cmentarz ewangelicki i katolicki. Skręcając w prawo droga prowadziła do stacji kolejowej, nowego sądu, cmentarza żydowskiego oraz do ruin starego klasztoru w Łąkach i dalej w kierunku Lubawy. Najwcześniejsza nazwa tego traktu określana była jako von Lonk Chaussee. Później ulicę tę nazwano Lonckerstrasse. W okresie międzywojennym funkcjonowała pod nazwą Łąkowska, a  podczas okupacji niemieckiej Danzingerstrasse. Po II wojnie światowej nosiła nazwę Gen. Karola Świerczewskiego i ostatecznie Grunwaldzka.

  • linde1.JPG

    Lindenstrasse i Schulstrasse

    Widok na ulicę Synagogową „zamykała” willa usytuowana przy Lindenstrasse (ul. Lipowa) należąca wówczas do P. Brennicke, budowniczego powiatowego. Jedną z bocznych nowomiejskich uliczek usytuowaną prostopadle do Lindenstrasse była ulica Schulstrasse. Nazwa ulicy związana jest z położoną po jej lewej stronie szkołą miejską oddaną do użytku w 1898 r. W bliskim sąsiedztwie przepływa również rzeka Drwęca, która wraz ze swoimi rozlewiskami oraz łąkami tworzyła swoisty charakter i klimat ulicy.

  • Koscielna2 (1).JPG

    Kirchenstrasse i Synagogenstrasse

    Ulica Kościelna, wcześniej Kirchenstrasse, jest jedną z ulic, która oddaje klimat prawdziwej starówki. Prowadzi do dominującego i najważniejszego obiektu sakralnego w mieście zlokalizowanego blisko narożnika murów miejskich. Zgodnie z założeniami lokacyjnymi, ulica ta jest równoległa do Synagogenstrasse. Na rogu ul. Kościelnej mieścił się budynek (niewidoczny na tym ujęciu) na którym na początku XX w. widniał szyld z nazwiskiem B. Krizyment. Tym samym nazwiskiem były sygnowane widokówki z Nowym Miastem. Dalej po prawej stronie znajduje się wspomniany kościół gotycki.

  • Jagiel1.JPG

    Kaurnikerstrasse

    Nowe Miasto już od czasów średniowiecza stanowiło zwarty obszar, wobec czego istniały lokacyjne ograniczenia do jego rozbudowy. W latach 1871-1910 liczba mieszkańców miasta zwiększyła się o ponad 1800 osób. Ówczesne władze były więc zmuszone do podjęcia działań, które w konsekwencji umożliwiły wprowadzenie zmian w układzie urbanistycznym miasta i powiększenie jego przestrzeni. Takie kroki były również niezbędne do dalszego rozwoju gospodarczego miasta. Wtedy też, włączono do granic miasta Przedmieście Kurzętnickie, leżące na gruntach Pacółtowa (Klein Petzelsdorf).

  • Warynski.JPG

    Schmiedestrasse i Brüceknstrasse - dawne nowomiejskie ulice

    Dzieje każdego miasta są jak otwarta księga, której zapisane karty należy poznać. Przemierzając wytyczone już za czasów średniowiecznych nowomiejskie uliczki, warto zastanowić się nad ich rodowodem. Wiele z nich posiada bowiem nazwy, które nie zostały zmienione od początku ich nadania. W przypadku Nowego Miasta, tak jak i innych miast – nazwy nadawane były w najprostszy sposób. Miały pełnić funkcję informacyjną i ułatwiać orientację. Z tego względu, również i ulice w Nowym Mieście zlokalizowane blisko ważnych obiektów np. kościoła, drukarni, sądu, czy szkoły nazywane były Kościelną, Gutenberga, Sądową lub Szkolną. Te które kierowały z miasta do pobliskich miejscowości pierwotnie określane jako np. „droga do Łąk” stawały się później ul. Łąkowską.

  • ulica 12.jpg

    „Aby młodzież nie dziczała w czasie wakacyj letnich…”

    Nadszedł czas wakacji….. Ku uciesze i radości większości uczniów podwoje szkół zostały zamknięte. Na początku XX wieku liczne środowiska apelowały i zachęcały do podejmowania działań zmierzających do zaopiekowania się dziećmi w czasie wakacji letnich. Stąd też w ówczesnej prasie podkreślano, że „powołani do zaopiekowania się dziećmi podczas wakacji są w pierwszym rzędzie oczywiście rodzice, ale że tu chodzi o opiekę zbiorową, przeto powinni przyjść w pomoc nauczycielki i nauczyciele, duchowieństwo, magistraty i naturalnie każdy, kto pojmuje do czego w czasach dzisiejszych doprowadzi chodzenie dzieci tygodniami luzem.”

  • Winieta gazety Neumarker Zeitung

    Graf Zeppelin na łamach Neumarker Zeitung

    Nowomiejska gazeta Neumarker Zeitung w 1910 r. opisała niecodzienne zdarzenie jakim było niebezpieczne lądowanie balonu Graf Zeppelin. Miało ono miejsce w pewną kwietniową niedzielę w Wawrowicach nieopodal Nowego Miasta w ówczesnym powiecie lubawskim. Około godziny 11.00 po zetknięciu się z ziemią, z powodu silnego i porywistego wiatru balon jeszcze przez pewien czas ciągnął gondolę po ziemi, w której nadal przebywali uczestnicy lotu.

  • hotel 9.jpg

    Dawne nowomiejskie hotele

    Na początku XX wieku w Nowym Mieście (wówczas Neumark Westpreussen) funkcjonowało kilka hoteli między innymi: Hotel Landshut należący do rodziny Landshut. Przez pewien czas właścicielem tego hotelu był Franz Lindemann. Reprezentacyjny charakter miał znajdujący się przy Promenadzie (dzisiejsza ulica 3 Maja) Hotel Kronprinz, przypominający nieco arystokratyczny pałac. Jego właścicielem był Otto Klose. Na nowomiejskim rynku funkcjonowały również Hotel Nord (obecnie w tym miejscu mieści się Starostwo Powiatowe) oraz Hotel de Rome przy wschodniej pierzei Rynku.

  • kolej 5.jpg

    Z dziejów nowomiejskiej kolei żelaznej

    Popularnym motywem nowomiejskich pocztówek z początku  XX w. była kolej żelazna. Nie bez powodu… Nowe Miasto zostało wówczas włączone do istniejącej w Prusach sieci kolejowej. Było to dla miasta otwarcie okna na świat. Kolej oznaczała wtedy nie tylko łatwość podróżowania i przemieszczania się, ale też nieograniczone możliwości wymiany towarów, produktów oraz zasobów naturalnych na niespotykaną wcześniej skalę.

  • Ogród - Kritzel

    Aleje i ogrody – dawne elementy miejskiego krajobrazu

    Interesującym elementem nowomiejskiego krajobrazu z początku XX wieku były miejskie aleje. Obowiązek sadzenia drzew po obu stronach traktów komunikacyjnych wynikał z edyktów pruskich. Zgodnie z przeznaczeniem, drzewa przy drogach miały chronić podróżnych przed niesprzyjającymi czynnikami atmosferycznymi np. deszczem i wiatrem. Innym świadectwem krajobrazu tworzonego przez ówczesnych mieszkańców miasta były ogrody. Najczęściej posiadały one charakter ozdobny i użytkowy.

  • Otwarcie „Jahn-Halle" 1912 r.

    Tajemnicze „Jahn-Halle”

    Pomimo upływu lat, nadal wśród wielu osób ciekawość wzbudza monument znajdujący się na wzgórzu parkowym naprzeciw nowomiejskiego szpitala. Jakie jest jego pochodzenie? Na widokówce wydanej w 1912 r. przez J. Koepke widoczny jest wspomniany obiekt nad którym widnieje informacja, że w dniach od 15 do 17 czerwca 1912 r. odbyły się zawody gimnastyczne „Okręgu Drwęckiego” z okazji 50-lecia Męskiego Związku Gimnastycznego w Neumark (Nowe Miasto Lubawskie). Głównym punktem tych zawodów było uroczyste otwarcie „Jahn-Halle".

  • Budynek "nowej" poczty

    Poczta w Nowym Mieście Lubawskim

    Budynek nowomiejskiej poczty wzniesiony w stylu neogotyckim, jest typowym dla poczty pruskiej obiektem z przełomu XIX i XX wieku. Na zapleczu głównego budynku poczty mieściły się pomieszczenia gospodarcze, w tym stajnia. Na wyposażeniu poczty był konny ambulans pocztowy. Pojazd ten – widoczny na jednej z widokówek – służył do przewozu m.in. listów i paczek pomiędzy pocztą i dworcem kolejowym.

  • park 2.jpg

    Nowomiejskie „armatki”

    Jednym z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych dziś miejsc w Nowym Mieście Lubawskim jest skwerek usytuowany w pobliżu średniowiecznych murów obronnych przy Bramie Brodnickiej, zwanej także Kurzętnicką. Miejsce to utworzono w latach 70. ubiegłego wieku. Z okazji 650-lecia miasta postawiono tam cokół z głazem narzutowym na którym umieszczono herb miasta.

  • Plan miasta z 1655 r.

    Średniowieczne fortyfikacje Nowego Miasta Lubawskiego

    Pierwotne fortyfikacje Nowego Miasta opierały się prawdopodobnie na umocnieniach drewnianych i ziemnych (tj. palisada, fosa i wał ziemny). W późniejszym czasie rozpoczęła się budowa ceglano-kamiennych murów oraz baszt. Wznoszone w ciągu murów otaczających miasto baszty umożliwiały skrzydłowy system obronny. Znane nam dziś dwie potężne bramy tj. Łąkowska i Kurzętnicka są efektem rozbudowy fortyfikacji w II połowie XIV w. Bramy te miały formę ufortyfikowanych wież. Bramę Łąkowską poprzedzała dodatkowa wieża z ruchomą kratą oraz barbakanem ze zwodzonym mostem.

  • Cudowny obraz i kościół klasztorny

    Pozostał tylko mur...

    Łąki Bratiańskie – miejsce kultu maryjnego – za sprawą „wielu uzdrowień i łask” oraz licznych pielgrzymów odwiedzających to miejsce nazywane było „Częstochową Północy” lub „najsłynniejszym miejscem cudownem w Prusach Zachodnich”. W jednym z materiałów źródłowych - Cześć Maryi w Jej Świętościach. Opis Głównych Miejsc Cudownych i Czcicieli Maryi z 1888 roku – podaje się, że: „Dawnemi czasy miała tu stać świątynia pogańska, poświęcona bożkom Lelum Polelum. Już 1226 r. miało tu nastąpić pierwsze objawienie Bożej Rodzicielki, jednakże główne i rozgłośne stało się 1324 r. za czasów szlachetnego Jana Sandomierskiego, brata ze zakonu Krzyżaków, właściciela wsi Bratyan, w której obrębie Łąki położone. Jeżeli to podanie jest prawdziwem, wtedy wizerunek Matki Bozkiej Łąkowskiej byłby jednym z najstarszych na całą Polskę”.

  • rodz 3.jpg

    "Zasyłam Wam moją fotografkę"

    Na początku ubiegłego wieku przytoczone w tytule słowa bardzo często pojawiały się na zdjęciach. Wcześniej, zanim fotografia stała się powszechna, nie każdy mógł pozwolić sobie na uwiecznienie własnego wizerunku. Fotografie wywoływane na kartonikach pocztówkowych za sprawą niewielkiego formatu ułatwiającego ich przeglądanie, stały się nieodzownym elementem życia towarzyskiego. Obecnie nie tylko zdobią albumy, ale są też ważnym materiałem ikonograficznym dokumentującym losy naszych rodzin.

  • mil 3.jpg

    Liebesbriefy

    Na początku XX wieku wśród pocztówek największą popularnością cieszyły się te z motywami krajoznawczymi. Dziś wiele z nich, przedstawiających budynki, ulice, fragmenty miast ma ogromne walory dokumentacyjne i ikonograficzne. Karty pocztowe jako ekonomiczna i szybka forma korespondencji, odegrały też znaczącą rolę w rozwoju środków przekazywania informacji. W tamtych czasach, w niektórych kręgach społecznych w zasadach savoir-vivre dotyczących korespondowania funkcjonowała opinia, iż pocztówki wypada wysyłać tylko krewnym i dobrym znajomym. Ewentualnym wyjątkiem w ich wysyłaniu do innych osób, miały być kartki z podróży lub wycieczek.

  • Baszta Łąkowska 1915 r.

    Bociany z Łąkowskiej Baszty

    Istniejąca do dziś czternastowieczna baszta jest jednym z elementów jakie pozostały ze średniowiecznego systemu obronnego Nowego Miasta Lubawskiego. Jak podkreśla Marek Barański w artykule „Baszta Bramy Lubawskiej w Nowym Mieście Lubawskim w świetle nowych badań” baszta jest wyjątkowa, gdyż zastosowane przy jej budowie rozwiązania nie są typowe dla architektury gotyckiej i nie są obecnie znane na innych obszarach Polski. Chodzi tu o pierwotnie wysunięte ganki z każdej strony baszty. Autor artykułu zwraca uwagę na podobieństwo szczytu Baszty Łąkowskiej do szczytu baszty z Rothenburga we Frankonii (Bawaria).

  • Płaczące Niewiasty rzeźba z XV w.

    Kościół farny – klejnot Nowego Miasta Lubawskiego

    Kościół farny pw. św. Tomasza noszący godność Bazyliki Mniejszej jest niezwykłym zabytkiem Nowego Miasta Lubawskiego oraz cennym świadectwem dziedzictwa kulturowego ziemi lubawskiej. Jego budowę rozpoczęto w I połowie XIV w.  J. Wysocki w 1935 r. na łamach Gazety Gdańskiej w iście literacki sposób tak opisywał nowomiejską bazylikę: „Imponujący ceglany ten gotyk ze sterczącą wysoko ponad zieleń wierzchołków starych klonów, czworoboczną wieżycą, nadaje miastu charakterystyczną sylwetkę.  Trzynawową świątynię zdobi wieloboczna, gotycką koronką zdobna absyda. Potężne kolumny dźwigają wysokie sklepienia, oparte w bocznych nawach o gwiaździste żebrowania.

  • Flisacy na Drwęcy

    Nad brzegiem Drwęcy…

    Rzeka Drwęca, majestatyczna i niepowtarzalna, przez wieki kształtowała nie tylko krajobraz ziemi lubawskiej, ale i historię Nowego Miasta Lubawskiego. Tak jak w przypadku innych miast średniowiecznych, Drwęca stała się jednym z czynników decydujących o lokalizacji Nowego Miasta. Piotr z Dusburga – kronikarz Zakonu Krzyżackiego – pod rokiem 1325 zapisał, że „brat Luter komtur ziemi chełmińskiej zbudował miasto nad brzegiem Drwęcy”.

  • Rower 0.jpg

    Kołowcowy zawrót głowy

    Dla miłośników jazdy na rowerze, wiosna to najbardziej oczekiwana pora roku. Dziś rower jest na wyciągnięcie ręki, bez względu na status społeczny i ekonomiczny. Kiedyś z uwagi na cenę, nie każdy mógł sobie na niego pozwolić, a jazda na nim była zajęciem wręcz ekskluzywnym. Trudno stwierdzić, kto był właścicielem pierwszego bicykla w Nowym Mieście Lubawskim. Na podstawie dostępnych źródeł ikonograficznych (m.in. pocztówek i reklam) można sądzić, iż te popularne dziś jednoślady na naszych drogach pojawiały się w ostatnim ćwierćwieczu XIX w.

  • Kartka wysł. ze Lwowa 1911 r.

    Synagoga z ulicy Kaźmierzowej

    Przemierzając wytyczone już za czasów średniowiecznych nowomiejskie uliczki, nieświadomie stąpamy po historii naszego miasta. Jedną z najstarszych ulic, która prowadziła do niezachowanej do dnia dzisiejszego Bramy Bratiańskiej, jest ulica Kazimierza Wielkiego. W okresie międzywojennym nazywana była Kaźmierzową, a jeszcze wcześniej Synagogową (Synagogenstrasse). Skąd ta nazwa? Przy tej ulicy w latach 1857-1858 pobudowano synagogę, która została zniszczona przez Niemców podczas drugiej wojny światowej. Dziś nasza wiedza na jej temat jest szczątkowa.

  • kolej 2.jpg

    Pozdrowienia z podróży ZUG 1137

    Już od zamierzchłych czasów podróżowanie było ważnym elementem naszego życia i nie lada atrakcją dla ciekawych poznawania świata. Tak naprawdę swoistą rewolucję w podróżowaniu wprowadziła dopiero kolej żelazna, która od drugiej połowy XIX wieku stała się głównym środkiem komunikacji. Wcześniej podróżowanie na dalsze odległości i to z zawrotną jak na tamte czasy prędkością było niemożliwe.

  • Wyd. J. Koepke ok. 1900 r.

    Cymelia pocztówkowe

    Pocztówka liczy sobie już prawie 150 lat. Niepozorna, funkcjonująca początkowo jako karta korespondencyjna, tak naprawdę zrewolucjonizowała kontakty między ludźmi. Tak jak w przypadku innych wynalazków, które odniosły sukces, pocztówka ma wielu ojców i wiele państw rości sobie do niej prawo.

  • marienbad 2.jpg

    Marienbad - historia nowomiejskiego zakładu wodoleczniczego

    Pod koniec XIX wieku ogromną sławą w Europie cieszył się bawarski ksiądz katolicki Sebastian Kneipp (1821-1897) propagator wodolecznictwa i autor wielu książek na ten temat. Wówczas to na kanwie jego doświadczeń i popularności zaczęły powstawać „kneipowskie” zakłady wodolecznicze, a niektóre z nich przetrwały do dnia dzisiejszego.

  • Gospoda L. Karczewskiego

    „Latowe” zabawy w łąkowskich ogrodach

    Na początku XX wieku Łąki były dla nowomieszczan popularnym miejscem, w którym spędzali wolny czas. Oprócz poklasztornych ruin i licznych kapliczek przypominających o maryjnym kulcie, funkcjonowały tam popularne gospody z dużymi ogrodami.  Kiedyś zwane również oberżami, zajazdami były ważnym punktem na mapie dla zmęczonych podróżowaniem lub pielgrzymowaniem.

  • park 1.jpg

    Park miejski - dzieje pocztówkami zapisane

    Na turystach odwiedzających Nowe Miasto Lubawskie wielkie wrażenie sprawia jego piękne położenie, czego my miejscowi czasami niestety już nie dostrzegamy. Szczególne zainteresowanie wzbudza miejsce zwane niegdyś „Górą” lub „Łysą górą”, na której to w 1894 roku założono park miejski. Na przełomie XIX i XX był on częstym motywem nowomiejskich pocztówek wydawanych przez miejscowych drukarzy i wydawców (m.in. J. Koepke i F. Pohl'a).

  • Rynek 14[1].jpg

    Tradycje targowe i jarmarczne w dziejach Nowego Miasta Lubawskiego

    Novum Forum (Nowy Targ), czyli dzisiejsze Nowe Miasto Lubawskie już w średniowieczu było lokalnym centrum handlu. Dzięki lokalizacji nad Drwęcą możliwy był również handel z Toruniem i Gdańskiem. Nowe Miasto podobnie, jaki inne miasta założone na prawie chełmińskim posiadało przywilej targowy, który dawał prawo do organizowania targów i jarmarków. Przywilej ten określał liczbę dni targowych oraz wyznaczał miejsca do prowadzenia handlu.

  • Hotel Lindemann's (Landshut)

    Zapustowe zwyczaje w Nowym Mieście Lubawskim

    Karnawał zwany inaczej zapustami w naszej tradycji rozpoczyna się po uroczystości Trzech Króli i kończy przed Środą Popielcową. W Nowym Mieście Lubawskim wieki temu istniał zapustowy zwyczaj organizowania pochodu karnawałowego przez sukienników (cech ten posiadał najstarszą tradycję spośród wszystkich istniejących wówczas cechów). „W najrozmaitszych przebraniach, z kuflami w ręku, ciągnęli członkowie cechu przy dźwiękach orkiestry do ratusza.

  • Pocztówka - L. Winterowski

    Kartki świąteczne ze starego kredensu

    Nasi pradziadkowie i dziadkowie otrzymane na święta Bożego Narodzenia pocztówki z życzeniami wykładali na honorowe miejsca, najczęściej za szyby w kredensach. Zazwyczaj po Święcie Trzech Króli zapakowane w drewniane skrzynie lub kartony, latami były przechowywane na strychach. Dziś kartki bożonarodzeniowe coraz częściej przegrywają z elektronicznymi zamiennikami i powoli odchodzą do lamusa. Jakie były ich początki?

  • Bożonarodzeniowa sceneria

    Magia świąt ukryta w zapachu piernika i marcepana

    Boże Narodzenie to jedno z najważniejszych świąt w naszym kalendarzu. Jeszcze do dziś w niektórych regionach kraju nazywane „Godami”. Jest to okres szczególny i radosny, kojarzony także z zadumą, refleksją i pojednaniem. To czas wzajemnych odwiedzin, obdarowywania się podarunkami i śpiewania kolęd. Święta te przywołują w pamięci niepowtarzalne zapachy, które przenoszą nas w lata dzieciństwa. Dla jednych będzie to zapach piernika, marcepana dla innych świerkowej choinki lub pomarańczy.

  • U dołu stara część cmentarza

    Na Zaduszki przychodzą z tamtego świata do kościoła duszki

    Ostatni tydzień października, to czas porządkowania mogił naszych zmarłych przed uroczystością Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym. Święta te pojawiły się w kalendarzu kościelnym już w średniowieczu i według tradycji poświęcone są zmarłym, którzy zostali zbawieni, jak i tym, którzy mają zostać zbawieni poprzez naszą modlitwę i jałmużnę. Pomoc w uzyskaniu wiecznego spoczynku mają im zapewniać m.in. modlitwy błagalne zwane „wypominkami”.