Zapustowe zwyczaje w Nowym Mieście Lubawskim

Artykuły » Zapustowe zwyczaje w Nowym Mieście Lubawskim

Karnawał zwany inaczej zapustami w naszej tradycji rozpoczyna się po uroczystości Trzech Króli i kończy przed Środą Popielcową. W Nowym Mieście Lubawskim wieki temu istniał zapustowy zwyczaj organizowania pochodu karnawałowego przez sukienników (cech ten posiadał najstarszą tradycję spośród wszystkich istniejących wówczas w naszym mieście cechów). „W najrozmaitszych przebraniach, z kuflami w ręku, ciągnęli członkowie cechu przy dźwiękach orkiestry do ratusza. Była to niezwykła uciecha dla całego miasta.” Pochodowi towarzyszyły również najmłodsi mieszkańcy miasta, a starsi słuchali „swawolnych przemówień sukienników”.

W późniejszych czasach, okres karnawału to czas powszechnych zabaw „prywatnych i publicznych”, tańców i kuligów. W lutym 1885 r. Gazeta Toruńska pisała „niech tam chwalą karnawały weneckie, lub owe tłumy w maskach, co po ulicach Neapolu i placach Rzymu obrzucają się pomarańczami i gipsowemi konfektami, my wolimy zapusty polskie i polski kulig.” Przeglądając prasę z tamtego okresu m.in. wspomnianą już Gazetę Toruńską, czy też Gazetę Gdańską możemy dowiedzieć się jak czas karnawału spędzali dawni mieszkańcy Nowego Miasta. Ośrodkiem życia towarzyskiego i kulturalnego były wtedy liczne restauracje i hotele. Warte podkreślenia jest to, iż tylko na samym Rynku oraz pobliskiej Promenadzie funkcjonowały m.in. hotele: Landshuta, Nord, de Rome, Kronprinz oraz restauracje: Alexandra, H. Krebsa, Promenaden, czy też restauracja z cukiernią H. Bluhma. Aktywnie działające w naszym mieście towarzystwa właśnie tam organizowały zabawy z tańcami, uroczystości i liczne imprezy okolicznościowe.

Zabawy taneczne na Nowe Miasto i okolicę organizowało m.in. Towarzystwo Ludowe. Urządzane one były najczęściej na sali Alexandra, na którą członków i gości uprzejmie zapraszano. Do karnawałowych tańców należało się oczywiście odpowiednio przygotować, nabywając w księgarniach nowości muzyczne np. „Jadzia i Władzia na balu. Zbiór tańców zupełnie łatwych dla dzieci i początkujących, na 4 ręce, na fortepian przez G. Adolfsona.” lub „Niezapominajki karnawałowe. Zbiór ulubionych tańców na karnawał 1882/3”.

Ciekawie brzmiała propozycja Kółka Śpiewackiego, które u Landshuta organizowało zabawy taneczne połączone z teatrem amatorskim. Podczas jednej z zabaw wystawiono „Posażną jedynaczkę” według Aleksandra Fredry. Sztuka za staraniem organizatorów miała być nadzwyczaj wyborna i wesoła. Po spektaklach odbywały się „śpiewy chórowe i solo”. Kółko Śpiewackie w jednym z ogłoszeń prosiło o „zwrócenie uwagi na artystyczną orkiestrę, którą będziemy mieli zaszczyt szanowne Państwo w czasie koncertu i tańca zupełnie ukontentować”. Cóż to była za „artystyczna orkiestra”, tego źródła niestety już nie podają! Na ziemi lubawskiej bardzo popularne były także kuligi. Według zwyczajów kulig rozpoczynał się często „przy dźwiękach marsza”. Następnie sanną udawano się do sąsiedniej miejscowości na ognisko. Po powrocie zazwyczaj „bawiono się ochoczo, aż do rana”. Bywało, że podczas kuligu „Panie były przyozdobione w piękne różnobarwne wstęgi, a na przodzie torowało przez wysokie śniegi drogę czworo jeźdźców, przyozdobionych białoniebieskiemi szarfami”.

Strony:
  • Hotel Lindemann's (Landshut)
    Hotel Lindemann's (Landshut)
  • Restauracja i cukiernia Bluhm's
    Restauracja i cukiernia Bluhm's
  • Restauaracja Promenaden
    Restauaracja Promenaden
  • Lokal Alexandra
    Lokal Alexandra